W 1453 roku, po ponad tysiącletnim istnieniu, upadł Konstantynopol, a wraz z nim Bizancjum. Choć kryzys Wschodniego Cesarstwa Rzymskiego rozpoczął się już w XI wieku, bezpośredni wpływ na klęskę samej stolicy miał atak osmańskiej artylerii. Bizancjum do końca zaufało technologii „greckiego ognia”. Dzieje tej palnej substancji rozpoczęły się już w starożytnej Asyrii w IX wieku p.n.e. Następnie recepturę udoskonalano w antycznej Grecji. Na „grecki ogień”, nazywany również „dzikim ogniem”, czy „ogniem morskim”, składała się najprawdopodobniej mieszanina produktów prostej destylacji oleju skalnego, siarki i żywicy. Tak przygotowaną substancję miotano we wroga w ceramicznych naczyniach, po czym podpalano ją płonącymi strzałami. Możliwe było również pompowanie mieszaniny przez odpowiedni system rur i podpalanie jej przy wyjściu z dyszy, otrzymując miotacz płomieni. Takim sposobem atakowano statki i żołnierzy oblegających mury miast. Zaawansowane sposoby używania „greckiego ognia” były niewątpliwie skuteczne, jednak, po okryciu siły czarnego prochu, z pewnością mu ustępowały.
Dokładna data wynalezienia pierwszego prochu strzelniczego nie jest znana. Historycy nie są pewni także co do tego, kto był wynalazcą. Często przyjmuje się, że dokonali tego chińscy alchemicy z dynastii Tang w połowie IX wieku naszej ery. Proch początkowo był wykorzystywany w sztucznych ogniach, lecz w XI wieku uświadomiono sobie, że może służyć do napełniania bomb i granatów.
Receptura czarnego prochu zaczęła się rozpowszechniać po reszcie świata w XIII wieku. Wtedy też arabski inżynier Hasan al-Rammah opracował skład czarnego prochu bardzo zbliżony do tego używanego obecnie. Pierwszym w Europie, który padał czarny proch i opisał jego skład był urodzony w 1214 w Ilchesterze, Roger Bacon. Po uzyskaniu wyższego wykształcenia, w 1250 roku wstąpił do Zakonu Franciszkanów. Tam zaczął dogłębnie studiować dzieła teologów i arabskich filozofów. Tak najprawdopodobniej dowiedział się o istnieniu wybuchowego specyfiku. Pierwszy raz napisał o nim w pracy „De Secretis Operibus Artis et Naturae et de Nullitate Magiae” (O cudownej potędze nauk wyzwolonych i przyrodniczych i o nędzy magii). Przepis zawarty w anagramie mówił o mieszaninie złożonej z siedmiu części saletry (41,2%) oraz pięciu węgla drzewnego i siarki (po 29,4%). Inna teoria głosi, że proch strzelniczy i broń palną wynalazł w 1353 roku Berthold Schwartz. Nie wiadomo jednak, czy była to postać autentyczna.
Przykładowy wzór spalania czarnego prochu jest następujący:
Procesy zachodzące w wyniki jego wybuchu są znacznie bardziej złożone, a co za tym idzie ustalenie jednego wzoru reakcji praktycznie niemożliwe.