Prywatyzacja przedsiębiorstw ciepłowniczych w Polsce cd.
Sobota, 14 grudnia
4. OBLICZA UMóW PRYWATYZACYJNYCH
Po podpisaniu umowy sprzedaży Gdańskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej wiele sprzeciwu wywołały niekorzystne dla Gdańska postanowienia zawarte w umowie. Zabrakło w niej zapisu określającego precyzyjnie źródła finansowania inwestycji, do których zobowiązał się Stadtwerke. Nie określono jednoznacznie, że inwestycje w GPEC-u muszą pochodzić z zewnątrz, a nie np. z kredytów. Istnieje obawa, że kredyty brane przez GPEC na inwestowanie samemu w siebie będą zaliczone do kwoty obowiązkowych inwestycji określonych w umowie obok „zewnętrznych” pieniędzy nowego właściciela, czyli Stadtwerke Leipzig. Drugim poważnym zastrzeżeniem wobec umowy sprzedaży GPEC-u jest fakt, że po dokonaniu transakcji, gmina nie ma wpływu na cenę ciepła. Do momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej, gdy cenę ciepła ustala i regulował Urząd Regulacji Energetyki, nie było to dużym zagrożeniem; istnieje jednak ryzyko, że teraz po przystąpieniu Polski do Unii, ceny ciepła zostaną uwolnione i o ich poziomie decydować będzie jedynie właściciel. W umowie istnieje zapis wynegocjowany przez miasto Gdańsk dotyczący powołania komisji dwustronnej ds. cen ciepła. Komisja ta będzie miała jedynie głos doradczy, ale będzie mogła brać udział w ustalaniu cen ciepła. W komisji zasiadać będzie po dwóch przedstawicieli miasta i nowego właściciela. Niepokojący jest zapis o karach finansowych nałożonych na inwestora, gdy np. ogłosi upadłość firmy. Istnieje ryzyko, że firma upadnie, zapłaci miastu ogromne odszkodowanie, a Gdańsk zostanie pozbawiony ciepła. Zapisem, który w jakimś stopniu broni interesów miasta, jest punkt mówiący o „złotym udziale”. Określa on, że bez zgody miasta nowy właściciel nie może dokonywać żadnych zmian, czyli sprzedawać udziałów, zmieniać siedziby GPEC-u itd. Uzgodniono również powołanie spółki – córki SWL, która w przyszłości jako jedyna będzie mogła kupować niemieckie udziały w GPEC. Chodzi o to, by nie rozdrabniać udziałowców po całym świecie i pozostawić w Gdańsku korzyści podatkowe wynikające z istnienia takiego podmiotu w Gdańsku. [3] Konsekwencje i zarzuty wynikające z podpisania niekorzystnych umów prywatyzacyjnych można zaobserwować również w warszawskim STOEN-ie. Na przełomie 2002/2003 r 85% akcji Stoenu kupił niemiecki koncern RWE Plus. Było to o tyle dziwne, ze w pierwszym etapie, miał zostać sprzedany mniejszościowy pakiet akcji Stoenu (do 25%.). W kwietniu 2002 r. szef resortu skarbu wydał dyspozycję o jednora-zowej sprzedaży wszystkich akcji pozostających w dyspozycji państwa (85proc.). Miało to miejsce w pół roku przed uzyskaniem stosownej zgody Rady Ministrów. NIK przeprowadził kontrolę w czwartym kwartale 2002 r. i pierwszym kwartale 2003r. Dotyczyła ona lat 2000-2001 Według kontrolerów NIK-u, prywatyzacja Stoenu naruszyła zasady polityki energetycznej Polski przyjęte przez Radę Ministrów Najwyższa Izba Kontroli zwróciła uwagę, że w trakcie procesu prywatyzacji prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził dla Stoenu ujemne współczynniki korekcyjne dla taryf na lata 2003/2004 i 2004/2005, najniższe spośród dotychczas przyznanych zakładom energetycznym. Pozwalają one spółce na podnoszenie opłat za przesył i dystrybucję znacznie powyżej wskaźnika inflacji, co oznacza zgodę na zwiększenie przyszłych przychodów spółki kosztem odbiorców energii elektrycznej. Nie da się ukryć, że to przyzwolenie podniosło wartość spółki. W ocenie NIK zatwierdzone dla Stoenu współczynniki korekcyjne wymagają realizacji inwestycji na poziomie 400 mln zł, czyli wyższym o 18,7 proc. od poziomu Gwarantowanego Programu Inwestycyjnego w którym to inwestor zobowiązał się w ciągu trzech lat bezwarunkowo zainwestować w rzeczowe środki trwałe co najmniej 337 mln zł. Przyczyniło się to do wzrostu ceny sprzedawanych akcji. Jednak koszty realizacji programu inwestycyjnego obciążą w tej sytuacji w całości Stoen, a więc w konsekwencji odbiorców końcowych energii elektrycznej. Tak więc za wszystko zapłaci klient.[4]
Czytaj dalej
Artykuły z tej samej kategorii